Quo vadis medycyno?

QUO VADIS MEDYCYNO?

Kończy się rok. Myślimy o tym co było, ale przede wszystkim zastanawiamy co będzie. Zwłaszcza, że obecna sytuacja na rynku nie nastraja optymistycznie. Słowo, które zdominowało wszystkie przekazy to kryzys. Czy dotknął on i naszą branżę? Czy powinniśmy się obawiać? A może warto zastanowić się co zmienić, by jak najlepiej wpasować się w rynek i nie wypaść z przysłowiowej gry?
 

Wkraczając w kolejny rok warto przyjrzeć się temu, na jakim etapie znajduje się dziś medycyna i zastanowić, jak ma się do tego nasze życie zawodowe i kariera. Czy zmierzamy we właściwym kierunku? Czy potrafiliśmy wpasować się w nowy model rynku medycznego, gdzie przetrwają jedynie najsilniejsi?

„Widzisz tylko to o czym wiesz” Goethe

Współczesna medycyna radzi dziś sobie z takimi przypadkami, o jakich przodkowie nawet nie śmieli myśleć. Postęp to naturalna kolej rzeczy, zwłaszcza w takiej dziedzinie jak medycyna.

- Im więcej wiemy, tym lepiej leczymy. Postęp we współczesnej medycynie to przede wszystkim wiedza i doświadczenie wsparte nowoczesną technologią. Pacjenci oczekują obecnie od lekarzy nie tylko bardzo wysokich norm etycznych. Chcą być diagnozowani i leczeni zgodnie z najwyższymi standardami i najnowocześniejszymi metodami leczniczymi. Rosnący poziom wykształcenia społeczeństwa, dostęp do internetu oraz coraz szerzej znana tzw. E-medycyna spowodowały, że takie określenia jak min. medycyna małoinwazyjna, endoskopia, terapie komórkami macierzystymi, robot DaVinci czy pozytronowa tomografia przestały być znane tylko lekarzom. Środowisko medyczne musi być świadome tych faktów oraz przyjąć, że tylko stały rozwój pozwoli na spełnienie oczekiwań pacjentów. Tak więc sukces, jakim jest zdrowie pacjenta, w obecnej dobie stawia przed medycyną olbrzymie wyzwania. Osiągnięcie tego sukcesu jest możliwe tylko w zorganizowanych z najnowszymi standardami, nowocześnie zarządzanych i bardzo dobrze wyposażonych przychodniach i szpitalach. Oczywiście o tym sukcesie decydują przede wszystkim ludzie- zespoły lekarzy stale dążące do jak najwyższych standardów diagnostyczno-leczniczych. Na świecie i w Europie już dawno zrozumiano, że przyszłością nowoczesnej medycyny i postępu naukowego jest tworzenie takich swoistych inkubatorów rozwoju – mówi dr hab. Szymon Dragan, prof. nadzw. AM, Kierownik Katedry Ortopedii i Traumatologii Narządu Ruchu, Akademii Medycznej im. Piastów Śląskich we Wrocławiu.

Medycyna dynamicznie się rozwija. To dziedzina, w której nie ma miejsca na przestój, gdzie każdy dzień przynosi nowe metody i techniki leczenia. Dlatego tak ważne jest, by każdy lekarz miał świadomość tego, jak istotną kwestią jest podnoszenie sobie własnej, kwalifikacyjnej poprzeczki. Musi zdawać sobie sprawę, że dzięki temu lepiej leczy, jest na bieżąco, spełnia się, ale też nie może zapominać, że rynek medyczny, to ogromna konkurencja. I wygrywają tylko najlepsi.

- W medycynie nie ma miejsca na bylejakość. To dziedzina nauki, w którą wpisany jest rozwój i konieczność stawiania poprzeczki, jak najwyżej. Bardzo duże znaczenie mają warunki i otoczenie, w jakich pracujemy. Pracownie diagnostyczne wyposażone w najwyższej klasy sprzęt, nowoczesne laboratoria i sale operacyjne spełniające światowe standardy - to one, oprócz wiedzy i kompetencji zawodowych lekarzy przekładają się na pozytywne wyniki leczenia naszych pacjentów. One też pozwalają uczyć nowych adeptów wiedzy medycznej i stale doskonalić już posiadane umiejętności. Rozwój jaki nastąpił w medycynie sprawił, że stosowanie nowoczesnych technik, badania naukowe i dydaktyka mają miejsce nie tylko w dużych ośrodkach klinicznych związanych z wyższymi uczelniami i instytutami naukowymi. Coraz częściej tworzone są konsorcja małych i średnich, dynamicznie zarządzanych ośrodków medycznych, w których prowadzone są badania kliniczne, dydaktyka i wdrażane nowoczesne technologie lecznicze – tłumaczy dr hab. Szymon Dragan, prof. nadzw.

Postęp, technika czy warto inwestować w nowości?

Współczesna diagnostyka może poszczycić się stałym postępem i precyzją. Dzięki niej lekarze mogą zdecydowanie bardziej precyzyjnie i mniej inwazyjnie diagnozować większość schorzeń.
- Już wspominałem, że świadomość naszych pacjentów o możliwościach diagnostycznych i leczniczych współczesnej medycyny znacznie wzrosła. Oczywiście standardy postępowania diagnostycznego są takie same. Nadal podstawowym badaniem obrazowym pozostaje zdjęcie rentgenowskie. Jednak samo badanie, jakość i możliwości jego wykorzystania są nieporównywalnie większe niż przed laty. Musimy być świadomi, że o tym wiemy nie tylko my lecz także nasi chorzy. Wiedzą również o najnowszych technikach obrazowania i badaniach laboratoryjnych wprowadzanych co roku. Ta stale rosnąca wiedza medyczna w społeczeństwie stanowi dla lekarzy bardzo duże wyzwanie – dodaje dr hab. Szymon Dragan, prof. nadzw.

Za sukces uznać bez wątpienia można fakt, że stosowane współcześnie metody leczenia, są nie tylko bardziej skuteczne, ale i mniej inwazyjne, przez co i bezpieczniejsze dla pacjenta. Nie zawsze jednak lekarz ma dostęp i możliwość korzystania z najnowocześniejszych sprzętów i urządzeń diagnostycznych. Nie zawsze pracuje bowiem w takim miejscu, które mu ten rozwój zapewni.

- I to jest bardzo przykre. Każdy z nas, decydując się na wykonywanie tego zawodu, chce nieść pomoc chorym. Świat się rozwija, idzie z postępem i niestety niektórzy z nas tylko czytają o nowoczesnych zabiegach, terapiach, metodach. Oczywiście umiejętność rozmowy z pacjentem, rzetelność w przeprowadzeniu badania, dociekliwość diagnostyczna i zrozumienie, że chory człowiek przychodzi do nas po pomoc, a nie z pretensjami na źle działający system opieki nad jego zdrowiem nadal decydują o tym jak jesteśmy postrzegani. Jednak pacjent wymaga również od nas godziwych warunków w których będzie badany, sprawnego systemu administrowania danymi o jego zdrowiu i stałego dostępu do informacji o swoim zdrowiu. Pewną nadzieją na przyszłość jest zapowiedź wprowadzenia konkurencji na rynku ubezpieczeń społecznych. W nowej, zapowiadanej przez decydentów rzeczywistości medycznej w Polsce, tylko wysokie standardy leczenia i sprawnie administrowane oraz stale rozwijające się przychodnie i szpitale będą miały szansę przetrwania i spełnienia oczekiwań pacjentów. Obecny rynek ubezpieczeń społecznych sprawia, że wielu placówek medycznych niestety nie stać na światowe nowości w dziedzinie medycyny. A to nas boli. Wiemy jak leczyć, wiemy że można, ale nie zawsze ze względu na związane głównie finansami ręce, możemy. W zawód lekarza wpisany jest jednak stały rozwój i postęp oraz niepoddawanie się doraźnym trudnościom, co sprawia, że jesteśmy środowiskiem dynamicznym, świadomym swojej wartości i możliwości wpływania na procesy społeczne zachodzące w Polsce - dodaje dr hab. Szymon Dragan, prof. nadzw.

Współczesny lekarz – tylko lekarz, czy już biznesman?

Dziś lekarz nie tylko musi leczyć. Dziś lekarz musi dbać o swój rozwój, co chwilę doszkalać, poznawać nowe terapie, nowe urządzenia, nowe badania, metody, techniki. Musi też dbać o swój byt, a więc być nie tylko lekarzem, ale i menadżerem, który będzie zarządzał swoją karierą, praktyką w taki sposób, by była dochodowym przedsięwzięciem. Niestety to niełatwe i wręcz nierealne na państwowym etacie w szpitalu czy przychodni. Dokąd więc zmierza dzisiejsza służba zdrowia? Wciąż przecież powstają prywatne przychodnie, centra medyczne, wręcz sieci medyczne, oferujące prywatną opiekę abonamentową czy prywatne konsultacje lekarskie na żądanie, bez kolejek i wielotygodniowego oczekiwania na wizytę. Powstają jako odpowiedź na zapotrzebowanie bardzo chłonnego rynku. Czy to dobry kierunek? Czyżby więc kryzys gospodarczy nie dopadł branży medycznej? Należy jednak przemyśleć kwestię, czy warto pracować na renomę prywatnych sieci medycznych, czy raczej rozwinąć swoją praktykę w oparciu o własne nazwisko i to je promować. Dobrze prosperująca klinika, specjalizująca się w danej dziedzinie, skupiona wraz z innymi, na podobnym bardzo wysokim poziomie, może w niedługim czasie stać się alternatywą, ale i też sporą konkurencją dla „medycznych sieciówek”. Tym bardziej, że świat zmierza w kierunku indywidualizacji usług, a kończy era bezimienności.

Rynek prywatnej opieki medycznej w Polsce rośnie około 20 procent rocznie. Według szacunków Frost & Sullivan, globalnej firmy doradczej, wartość polskiego rynku prywatnej opieki medycznej w 2009 roku wyniosła 12,88 mld PLN (4 mld USD). Po krótkim okresie spowolnienia spowodowanym kryzysem w ubiegłym roku, rynek w roku 2010 znowu dynamicznie się rozwija i może osiągnąć wartość 20 mld PLN w 2014 roku (6,25 mld USD). Rynek prywatnej opieki medycznej jest więc jednym z najszybciej rozwijających się sektorów w całym regionie Europy Centralnej i Wschodniej.1

Analitycy Frost & Sullivan twierdzą również, że owa tendencja wzrostowa, sięgająca 20% rocznie powinna utrzymać się przez kilka najbliższych lat. Wszystko przez bardzo chłonny rynek, który jego uczestnicy starają się zaspokoić. A popyt na prywatną opiekę medyczną wciąż rośnie, zwłaszcza w zakresie opieki specjalistycznej i szpitalnej.2

- Obserwuję polski rynek i gospodarkę od ponad dwudziestu lat i jestem przekonany, że prywatna opieka medyczna, ta wysokospecjalistyczna, nowoczesna, na światowym poziomie, skupiona w specjalnie do tego przygotowanych, wybudowanych obiektach, to kierunek w jakim powinna i będzie ona podążać. Zmieniają się czasy, zmieniają potrzeby, a przede wszystkim rosną wymagania. Świadomy człowiek inwestuje w zdrowie. A dziś to już prawdziwa inwestycja. Lokując więc pieniądze chce mieć pewność najlepszej obsługi, opieki i najwyższych standardów. Wybierze placówki budzące zaufanie, skupiające najlepszych specjalistów, mające renomę, a nie prywatny gabinet prowadzony gdzieś na poddaszu. Dziś także mamy nowoczesne technologie, badania, wymagają one wysokospecjalistycznego sprzętu i odpowiednich warunków, często warunków szpitalnych. A takie mogą zapewnić tylko odpowiednio do tego przygotowane i przystosowane obiekty, spełniające restrykcyjne normy i przepisy – tłumaczy Marek Nowara, Prezes Przedsiębiorstwa Budowlanego Inter-System S.A., od lat specjalizującego się w budowaniu obiektów użytku publicznego i placówek medycznych.

Galerie medyczne – nowy trend, nowa jakość, czy nowe możliwości?

Przestronne i nowoczesne obiekty szpitalne, które skupiają pod jednym dachem, sieć wysokospecjalistycznych praktyk lekarskich, synonim kompleksowej opieki medycznej, spełniającej najlepsze standardy, to już nie pobożne życzenie, ale wymóg rynku i tendencji do przenoszenia na polski rynek światowych standardów.

Z tego też względu, w centrum Wrocławia powstaje pierwsza w Polsce Galeria Medyczna – Global Medical, której założeniem jest, iż będą tam pracować eksperci z różnych dziedzin medycyny, ale praktyki nie będą się dublować.

- Postanowiliśmy stworzyć miejsce wyjątkowe, w którym spotkają się liderzy wrocławskiego rynku medycznego. Prowadzone tu praktyki lekarskie będą nawzajem uzupełniać się i konsultować pacjentów. Ci, odwiedzając jednego lekarza, skorzystają z usług innych, których praktykę znajdą w tym samym miejscu. Dzięki temu każda z nich zyska nowych pacjentów, a to przełoży się bez wątpienia na jej powodzenie i rozwój – opowiada o założeniach projektu, Magdalena Głowacka, Project Manager, Global Nieruchomości Sp. z o.o.

Gwarantem powiedzenia przedsięwzięcia mają być możliwości, jakie otrzymuje pacjent korzystający z usług Galerii Medycznej.

- Pacjenci będą mieli możliwość, jak nigdzie indziej, najbardziej kompleksowego przebadania się, poprzez dostęp do sprzętu diagnostycznego i laboratoryjnego. Jestem przekonana, że nazwiska pracujących tu specjalistów będą także doskonałym magnesem przyciągającym nowych klientów. Oprócz tego pacjenci będą mogli skorzystać z dedykowanego im systemu centralnej informacji i komunikacji. Dodatkowo będą mieli zapewnione komfortowe warunki oczekiwania na przyjęcie przez lekarza. Będą także mogli skorzystać z kawiarni i restauracji oraz komfortowych poczekalni. Niewątpliwym plusem będzie także sala zabaw dla dzieci, gdzie udając się na wizytę do gabinetu, będzie można zostawić pociechę, pod opieką wykwalifikowanego personelu – wylicza Magdalena Głowacka.

Polska to również kraj, gdzie mocno rozwija się tak zwana turystka medyczna. Pacjenci spoza granic naszego kraju, doceniają naszych rodzimych specjalistów i chętnie korzystają z ich usług.

- Warto tu podkreślić tak zwane zabiegi chirurgii jednego dnia, chirurgii estetycznej, stomatologii itp. Niewiele obiektów spełnia normy szpitalne i może przeprowadzać konkretne zabiegi. Nowo powstający obiekt będzie szpitalem. Zgodnie z miejscowym planem zagospodarowania przestrzennego, Global Medical spełnia wszystkie wymagania dla prowadzenia praktyk medycznych i pełnej opieki szpitalnej. Warto to podkreślić, ponieważ prowadzone tu praktyki nie spotkają się z żadnymi ograniczeniami takimi, jakie spotyka się w obiektach mieszkalnych, przemysłowych czy biurowych. Co ważne, obiekt posiada niezależne, podwójne źródło zasilania, instalacje gazów medycznych oraz samodzielną gospodarkę odpadami medycznymi – tłumaczy Marek Nowara.

Dokąd więc zmierza współczesna medycyna? Bez wątpienia w dobrym kierunku. Kierunku poszerzania horyzontów, doskonalenia zawodowego i ogromnej świadomości wśród lekarzy, że tylko najlepsi mają szansę. Rynek medyczny to rynek klienta. Współczesny lekarz jest usługodawcą i musi dostosowywać się do zmieniających się rynkowych trendów. A te idą w kierunku postępu, nowoczesnych technologii i dorównywania najwyższym światowym standardom. Polska, serce Europy, nie jest już zaściankiem.

A Wrocław to nowoczesna metropolia, o której niedługo usłyszy cały świat. Warto więc się tu rozwijać, pracować, leczyć. Tworzyć przyszłość i historię, a przede wszystkim ratować życie!


O GLOBAL CENTER

Global Center to niepowtarzalna inwestycja na wrocławskim rynku. Bezkonkurencyjna dzięki nowatorskiemu pomysłowi i rozwiązaniom, których nie powstydziliby się najlepsi, światowi projektanci.

Global Center, czyli wszystko w jednym miejscu. Znajdzie się tu nowoczesny kompleks medyczny – Global Medical, skupiający najlepszych specjalistów z branży oraz ApartHotel, tzw. mieszkania inwestycyjne. Nie zabraknie biur o najwyższym standardzie, restauracji, kawiarni, a w najbliższej przyszłości, w pobliżu powstanie deptak mieszczański. Wielostanowiskowy parking podziemny i naziemny, rozwiąże problemy z parkowaniem i zapewni spokojny postój pracownikom, gościom, mieszkańcom oraz pacjentom.

Global Center to także niepowtarzalna lokalizacja na wrocławskiej Kępie Mieszczańskiej, czyli na wyspie w sercu miasta. Znajduje się na granicy Starego Miasta, zaledwie 10 minut pieszym spacerkiem do rynku, tuż obok barokowego Uniwersytetu. Położona w zachodniej, dolnej części wrocławskiej Odry.

Więcej szczegółów na: www.globalcenter.pl

1 źródło/autor: Frost & Sullivan
2 Na podstawie raportu Frost & Sullivan, źródło www.nf.pl

Używamy plików cookies, aby ułatwić korzystanie z naszego serwisu oraz do celów statystycznych. Jeśli nie blokujesz tych plików, to zgadzasz się na ich użycie oraz zapisanie w pamięci urządzenia. Pamiętaj, że możesz samodzielnie zarządzać cookies, zmieniając ustawienia przeglądarki. Więcej informacji w polityce prywatności i ciasteczek.

  Rozumiem i zgadzam się.